Case study – reklama w wyszukiwarce Google
Zaprojektujemy kampanie Google Ads, które przechwytują realny popyt i generują mierzalny zwrot z inwestycji.
O kliencie
Sklep internetowy z branży odzieżowej, działający w modelu B2C. W tej branży konkurencja jest wysoka, marże różne w zależności od kolekcji, a skuteczność kampanii zależy nie tylko od budżetu, ale przede wszystkim od struktury i strategii.
Celem współpracy było:
-
uporządkowanie architektury konta,
-
zwiększenie sprzedaży bez agresywnego zwiększania budżetu,
-
poprawa kontroli nad rentownością kampanii.
Klient:
Sklep z odzieżą damską b2c z siedzibą na Śląsku
Zakres prac:
Reklama Google Ads + Strategia
Czas trwania:
09-2025 – 12-2025
Efekt prac?
W ciągu 3 miesięcy współpracy ze sklepem odzieżowym działającym w modelu B2C – przeprojektowaliśmy strukturę kampanii Google Ads, skupiając się na kontroli rentowności i stabilnym skalowaniu sprzedaży.
113216
Przychód
56
ROAS
Sklep online z odzieżą damską
-
brak wyraźnego podziału na brand i ruch sprzedażowy,
-
niedostateczne wykorzystanie kampanii Performance Max,
-
brak kontroli nad remarketingiem,
-
brak strategicznego podejścia do wartości konwersji.
Kampanie działały, ale nie były zaprojektowane pod maksymalizację realnego zwrotu z budżetu.
Strategia: uporządkowanie struktury i kontrola lejka sprzedażowego
1. Podział kampanii według funkcji
Zbudowaliśmy trzy filary działań:
Performance Max
– główne źródło skalowania sprzedaży i pracy na całym lejku.
Search Brand
– zabezpieczenie ruchu brandowego i kontrola kosztu przechwytywania własnych użytkowników.
Remarketing
– domykanie porzuconych koszyków i ponowna aktywizacja użytkowników.
Każda kampania otrzymała jasno określoną rolę i kontrolowany budżet.
2. Optymalizacja pod wartość, nie pod kliknięcia
Skupiliśmy się na:
-
analizie struktury przychodu,
-
optymalizacji feedu produktowego,
-
eliminacji nierentownych zapytań,
-
pracy nad średnią wartością koszyka.
Priorytetem była wartość konwersji, a nie liczba kliknięć czy sam wolumen ruchu.
3. Stabilizacja algorytmu przed skalowaniem
Zamiast od razu zwiększać budżet, skupiliśmy się na:
-
ustabilizowaniu wyników,
-
poprawnym uczeniu algorytmu,
-
kontroli udziału brandu w sprzedaży.
Dopiero po uzyskaniu powtarzalnych wyników rozpoczęliśmy kontrolowane skalowanie.
Wyniki – ostatni miesiąc współpracy
| Wskaźnik | Wynik |
|---|---|
| Koszt reklam | 2 000 zł |
| Przychód | 113 216 zł |
| Liczba konwersji | 174 |
| Średnia wartość zamówienia | ~651 zł |
| ROAS | 56,6 |
Co miało największy wpływ na wynik?
Najważniejsze czynniki sukcesu:
-
przeprojektowanie architektury konta,
-
właściwe wykorzystanie Performance Max,
-
rozdzielenie brandu od działań sprzedażowych,
-
skuteczny remarketing,
-
optymalizacja pod wartość, a nie pod koszt kliknięcia.
To pokazuje, że w e-commerce kluczowa jest strategia, a nie wyłącznie budżet.
Marketing internetowy Jaworzno – dlaczego ROAS 56 nie zawsze oznacza czysty zysk?
W marketingu internetowym łatwo zachwycić się wysokim ROAS-em. Wynik 56 wygląda spektakularnie – 113 216 zł przychodu z 2 000 zł budżetu reklamowego.
Ale w praktyce wysoki ROAS nie zawsze oznacza realny zysk dla firmy.
Jeśli prowadzisz biznes w Jaworznie lub na Śląsku i rozważasz współpracę z agencją marketingową, warto zrozumieć, co naprawdę oznaczają wskaźniki w Google Ads.
Co naprawdę liczy się w marketingu internetowym?
Dobra agencja SEO w Jaworznie lub firma zajmująca się pozycjonowaniem stron powinna patrzeć na:
-
marżę,
-
koszt pozyskania klienta (CPA),
-
wartość życiową klienta (LTV),
-
udział nowych vs powracających klientów,
-
możliwość zwiększania budżetu bez utraty rentowności.
Bo celem nie jest wysoki wskaźnik.
Celem jest rozwój firmy.
ROAS to wskaźnik pokazujący relację:
przychód / koszt reklamy
W tym przypadku:
113 216 zł / 2 000 zł = 56,6
Brzmi spektakularnie.
Ale ROAS nie uwzględnia:
-
marży na produktach,
-
kosztów magazynowania i logistyki,
-
obsługi zamówień,
-
zwrotów,
-
rabatów,
-
kosztów stałych firmy,
-
podatków.
Przykładowo, przy marży 40% realna marża brutto z 113 216 zł wynosi ok. 45 000 zł.
Po odjęciu kosztu reklam i kosztów operacyjnych rzeczywisty zysk jest znacząco niższy niż sugeruje sam ROAS.
Dodatkowo:
-
wysoki ROAS może być częściowo generowany przez ruch brandowy,
-
ROAS nie pokazuje skalowalności wyniku,
-
nie uwzględnia wartości klienta w długim okresie (LTV).
Dlatego w naszej pracy jako agencja marketingowa skupiamy się nie tylko na wysokim wskaźniku w panelu, ale przede wszystkim na:
-
realnej rentowności,
-
kontroli struktury sprzedaży,
-
możliwości dalszego skalowania.
Bo celem marketingu internetowego nie jest imponujący wykres w Google Ads.
Celem jest stabilny i długofalowy wzrost biznesu.
